Selbstschutz Soldau

Jak zaznacza dr Dariusz Burczyk z gdańskiego IPN: „[…] w dokumentach zgromadzonych na potrzeby śledztwa prowadzonego przez Okręgową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – Instytut Pamięci Narodowej w Gdańsku jako data
utworzenia Selbstschutzu w Działdowie przyjęto dzień 5 września 1939 roku. Jednak formalnie Selbstschutz został utworzony dopiero w dniu 26 września 1939 roku. Oczywiście przygotowania w tym kierunku podjęto znacznie wcześniej, ale do tego momentu na terenie Działdowszczyzny działały najprawdopodobniej inne organizacje o charakterze policyjnym, w których z dużym prawdopodobieństwem znaleźli się także przyszli członkowie miejscowego Selbstschutz
”.

Areszt Selbstschutzu mieścił się w willi należącej do rejenta Jana Wyrwicza, mieszczącej się przy dawnej ul. Piłsudskiego.
Budynek ten, przez wielu mieszkańców określany jako „dom kaźni”, stał się symbolem terroru i cierpienia. Na willi powiewała czarna gestapowska flaga, stąd też wzięły się jej potoczne nazwy: „willa pod czarną chorągwią” lub „dom pod czarną chorągwią”. Przez areszt Selbstschutzu przeszło ok. 1 tys. osób, natomiast jednorazowo przebywało w nim ok. 15 osób. Szacuje się, że do początku 1940 roku zabito około 300 osób, co wskazuje na intensywność i brutalność działań tych, którzy nim zarządzali. Na budynku znajduje się tablica upamiętniająca ofiary Selbstschutzu. Jak podaje ks. Marian Ofiara, „więzienie to zostało zorganizowane przez Selbstschutz w dniu 5 września 1939 roku, tuż po wybuchu wojny i wkroczeniu Niemców do miasta. Osadzono tutaj osoby zaangażowane przed wojną w działalność patriotyczną i społeczną, a także tych, którzy zostali
przyłapani na tzw. szmuglu, czyli nielegalnie kupowali lub sprzedawali żywność. Załatwiano też prywatne porachunki”.

Członkowie Selbstschutzu z Działdowa zamordowali również dwóch przedwojennych polskich policjantów z tamtejszych posterunków: Andrzeja Lemperta i Franciszka Lewandowskiego. Syn Franciszka, Edmund Lewandowski, zeznał po wojnie, że jego ojca aresztowali dwaj członkowie Selbstschutzu – Paul Kantorek i Antoni Krupski. Po pewnym czasie Edmund dowiedział się od księdza Klejbora, że jego ojciec został zamordowany. W 1946 roku Edmund uczestniczył w ekshumacjach zwłok osób zamordowanych i pochowanych w lesie, który w okresie międzywojennym należał do Leona Zwierskiego. Wśród odnalezionych ciał rozpoznał zwłoki swojego ojca, które nosiły widoczne ślady brutalnego znęcania się. Miał m.in. złamaną rękę oraz ranę postrzałową głowy. W ankiecie przeprowadzonej przez członków Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce z 30 stycznia 1970 roku czytamy: „Pan Lewandowski opowiadał o aresztowaniu policjantów przedwojennego Działdowa. Ojciec jego przyjechał do Działdowa po wkroczeniu Niemców. Musiał się zameldować w magistracie. Wieczorem przyszedł po niego Szmaglowski i Koschowitz, funkcjonariusze SS. Zabrano go wieczorem, gdzieś około godziny 18, a wrócił o godzinie 21, strasznie zbity. Krwawiła mu twarz. Następnego dnia przyszedł po niego żandarm z pejczem, który nazywał się Falkenberg i zabrał go do Olsztyna. W Olsztynie był 14 dni i przyjechał znowu do Działdowa. Mieszkał na ul. Wolności. Za tydzień po tygodniu Falkenberg aresztował go ponownie. Siedział w obozie działdowskim i został zamordowany”.

Polaków poddawano okrutnym torturom, wielu z nich nie przeżyło. Wyżywienie było bardzo słabe, a więźniów wykorzystywano również do prac porządkowych, zamiatania ulic, palenia w piecach czy przy odśnieżaniu chodników. Egzekucje wykonywano w piwnicach willi lub w ogrodzie, na cmentarzu żydowskim w Działdowie, poza miastem, w Lesie Komornickim. „Willa pod czarną chorągwią” jest miejscem o głębokim znaczeniu historycznym dla mieszkańców Działdowa. Stanowi przypomnienie o trudnych czasach wojny oraz o losach ludzi, którzy w niej zginęli. Pamięć o tym miejscu i jego ofiarach jest istotna dla zachowania świadomości historycznej i edukacji przyszłych pokoleń. Na budynku dawnego aresztu znajduje się tablica upamiętniająca ofiary działań Selbstschutzu. Jest to ważny symbol pamięci o tych, którzy cierpieli i zginęli w wyniku niemieckich represji w czasie okupacji.

Napisz do nas